Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2013

Zmiany w egzaminach na prawo jazdy po 19 stycznia 2013 roku.

1. Zmiany w definicjach: 

czterokołowiec — pojazd samochodowy przeznaczony do przewozu osób lub ładunków, z wyłączeniem samochodu osobowego, ciężarowego i motocykla, którego masa własna nie przekracza:
a) w przypadku przewozu rzeczy 550 kg,
b) w przypadku przewozu osob 400 kg

czterokołowiec lekki — czterokołowiec, którego masa własna nie przekracza 350 kg i konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h

Autostrada –    drogę dwujezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych z wyłączeniem czterokołowca, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep

Droga ekspresowa – drogę dwu- lub jednojezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi, na której skrzyżowania występują wyjątkowo, przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych z wyłączeniem czterokołowca

Kierowca - osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem.
Nareszcie na wszelkiego rodzaju skutery trzeba będzie mieć prawko, a ich kierowcy będą łapać punkty karne. Skończy się Sajgon.
Motocykl - pojazd samochodowy jednośladowy lub z bocznym wózkiem - wielośladowy; określenie to obejmuje również pojazd trójkołowy o symetrycznym rozmieszczeniu kół

Motorower -  pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h

2. Ustawa o kierujących pojazdami wprowadza nowe kategorie praw jazdy oraz definiuje kto czym może jeździć.

Kat. AM, od 14 lat, pozwala kierować:
a) motorowerem,
b) czterokołowcem lekkim

Kat. A1, od 16 lat, pozwala kierować:
a) motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg,
b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW,
c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM

Kat. A2, od 18 lat, pozwala kierować:
a) motocyklem o mocy nieprzekraczającej 35 kW i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,2 kW/kg, przy czym nie może on powstać w wyniku wprowadzenia zmian w pojeździe o mocy przekraczającej dwu krotność mocy tego motocykla,
b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW,
c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM
Wszystkie osoby które nie łapią się ze względu na wiek na nowy egzamin na kat. A, a mają zdany egzamin teoretyczny, z automatu mają zaliczony egzamin na kategorię A2
Kat. A, od 24 lat, pozwala kierować:
a) motocyklem,
b) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM;
Kategorię A będzie można wyjątkowo zrobić mając lat 20, pod warunkiem, że wcześniej przez 2 lata posiadało się kategorię A2

Kat. B1, od 16 lat, pozwala kierować:
a) czterokołowcem,
b) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM

Kat. B, od 18 lat, pozwala kierować:
a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu i motocykla,
b) zespołem pojazdów złożonym z pojazdu, o którym mowa w lit. a, oraz z przyczepy lekkiej,
c) zespołem pojazdów złożonym z pojazdu, o którym mowa w lit. a, oraz z przyczepy innej niż lekka, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 4 250 kg, z zastrzeżeniem ust. 2,
d) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM
Tutaj pojawiła się dziwna rzecz, która uważana jest za pomyłkę. Do tej pory było tak, że mając B można było jechać samochodem 3,5 T + przyczepa lekka 0,75 T = zestaw miał 4,25 T. Natomiast jeśli chciało się ciągnąć przyczepę cięższą to samochód musiał być odpowiednio lżejszy żeby cały zestaw nie przekroczył 3,5 T

3. Terminy ważności praw jazdy

Od wczoraj wszystkie prawa jazdy są prawkami terminowymi. Ale uwaga chodzi tutaj tylko i wyłącznie o ważność dokumentu a nie uprawnień. Nawet te stare które macie obecnie będą podlegać systematycznej wymianie wg harmonogramu jak było kiedyś z dowodami osobistymi. Niestety prawa jazdy będą, jak na razie wymieniane na koszt petenta. Pewnie zrobi się niedługo szum o to, ale widać że w tym momencie idzie tylko o wyrwanie kasy.

1) AM, A1, A2, A, B1, B, B+E lub T wydaje się na okres 15 lat
I tutaj jest największa bzdura. Ponieważ ustawodawca mógł się już naprawdę pokusić o jakieś obowiązkowe badania lub szkolenia ze zmian w przepisach. Niestety chodzi tylko o wyrwanie kasy i aktualizację zdjęcia

2) C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D lub D+E wydaje się na okres 5 lat
Tutaj aby przedłużyć ważność dokumentu obowiązkowe będzie doniesienie aktualnych badań lekarskich i psychologicznych

4. Koszt egzaminu
Dodatkowa kasa z egzaminu teoretycznego idzie na haracz dla firmy która stworzyła system komputerowy. Na chwilę obecną (może się zmieni) osoby które zapisały się na egzamin łączony i obleją część teoretyczną tracą całą kasę za egzamin praktyczny (do tej pory traciło się połowę)


5. Egzamin teoretyczny

Nowy egzamin składa się z 32 pytań.

20 pytań z wiedzy podstawowej:

a) 10 za 3pkt o wysokim znaczeniu dla Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 
b) 6 za 2 pkt o średnim znaczeniu dla BRD
c) 4 za 1 pkt o niskim znaczeniu dla BRD i porządku ruchu drogowego

Odpowiedzi tak/nie, 20 sekund na przeczytanie pytania i 15 sekund na odpowiedź

oraz

12 pytań z wiedzy specjalistycznej:

a) 6 za 3pkt o…
b) 4 za 2 pkt o…
c) 2 za 1 pkt o…

Prawidłowa odpowiedź jedna z trzech możliwych, 50 sekund na odpowiedź

Aby wynik był pozytywny to trzeba zdobyć minimum 68 pkt

Tutaj największa zmiana. W zależności od ośrodka egzaminowania istnieją dwie bazy pytań. Jedną przygotował ITS drugą PWPW. Obie bazy mają się składać z ok 3000 pytań i są to bazy tajne, więc znając życie wcześniej czy później gdzieś wypłyną. Natomiast sam egzamin moim zdaniem jest o wiele prostszy niż obecny. Co prawda nie można się cofać do pytań wcześniejszych jeśli już przeszło się do następnego ale pytania są bardziej intuicyjne i nie wymagają doktoratu z filozofii i zastanawiania się co autor miał na myśli jak do tej pory. Pytania są takie same jakie zadaje sobie każdy kierowca jadąc motocyklem czy samochodem po ulicy. W ruchu drogowym też trzeba szybko podejmować decyzje i nie można wrócić do poprzedniej sytuacji. Będzie możliwość poprawiania odpowiedzi jedynie w ramach jednego pytania na którym się aktualnie znajduje kursant i tylko w ramach dostępnego czasu na to pytanie. Przykładowe testy dostępne są na Onecie.
6. Egzamin praktyczny

Kat. AM, A1, A2, A

Osoba przystępująca do egzaminu musi zapewnić sobie sama:
A) wiązane obuwie na płaskiej podeszwie
B) spodnie z długimi nogawkami
C) kurtkę z długimi rękawami zapinaną na suwak, guziki lub zatrzaski
D) rękawice zakrywających całe dłonie 

Osoba nie posiadająca ww. rzeczy nie zostanie dopuszczona do egzaminu
Najwięcej emocji budzi podpunkt dotyczący obuwia. Obawiano się że nie zostaną dopuszczone do egzaminu osoby w butach motocyklowych. Nie ma potrzeby panikować. Chodzi jedynie o wyeliminowanie osób przychodzących w klapkach czy sandałach. Buty motocyklowe będą akceptowane

No i największa paranoja, czyli sam przebieg egzaminu. Zmienia się praktycznie wszystko za wyjątkiem ruszania na wzniesieniu. Egzamin będzie wyglądał jak w tym filmie:



Zadanie 1.



Tutaj zmienia się tylko sposób przeprowadzania motocykla. Dozwolone są trzy zmiany kierunku przeprowadzenia motocykla. Nie wolno przejechać za linię. Powodzenia życzę drobnym kobitkom które dostaną do przetransportowania mastodonta. Omówienie świateł i płynów pozostaje bez zmian

Zadanie 2.

Uległa zmianie ósemka. Obecnie to zadanie polega na pięciokrotnym przejechaniu po łukach między pachołkami ale nie ma wymalowanej ósemki. W zamian jest prostokąt w którym trzeba się zmieścić. Odrobinę powiększone zostały wymiary.



Następnie jest slalom wolny. Dwa przejazdy pomiędzy pięcioma bramkami przesuniętymi względem siebie.



Zadanie 3.

I tutaj zaczyna się cyrk. Slalom szybki. Dwa przejazdy między pachołkami, ze średnią prędkością każdego przejazdu min 30 km/h, na drugim lub trzecim biegu. Prędkość mierzona w dwóch miejscach.



Zadanie 4.


Omijanie przeszkody. Dwa przejazdy. Prędkość mierzona w dwóch miejscach nie może być niższa niż 50 km/h. UWAGA Prędkość a nie średnia prędkości.
Przejazd raz z lewej i raz z prawej strony, przy czym kierunek przejazdu będzie wyświetlany w ostatniej chwili przed przeszkodą.



Wyjazd na miasto.
Zostały zlikwidowane trasy egzaminacyjne!!! Egzamin odbywa się na takich samych zasadach jak do tej pory na kat B!!!
I dlaczego uważam że to paranoja? Sam egzamin ciekawy, faktycznie sprawdzający czy ktoś potrafi jeździć. Niestety problem polega na tym że nie zmienił się system szkolenia. Nadal obowiązuje 20 godzin!!! i w tych godzinach trzeba opanować plac i miasto. Życzę powodzenia. Zdawalność drastycznie spadnie, ceny kursów drastycznie pójdą w górę a ilość rannych i poszkodowanych drastycznie wzrośnie. No i dlaczego na kat B. nie sprawdza się czy ktoś potrafi ominąć przeszkodę?


Kat. B

Zmienia się tylko wysokość słupków na placu, mają wzrosnąć o 50 cm, oraz fakt że jeżeli ktoś obleje na placu nie ma już możliwości wyjechania na miasto żeby się sprawdzić jak to było do tej pory.

Pozostałe kategorie

Zrównano kryteria do kat B, czyli od teraz potrącenie słupka lub przejechanie za linię powoduje koniec egzaminu. Dla kategorii +E, zmienia się tyle że jeżeli ktoś nie potrafi sprzęgnąć zestawu to kończy automatycznie egzamin bez możliwości pojeżdżenia po placu.

7. Inne absurdy egzaminacyjne

Od wczoraj poniższe błędy NIE kończą już egzaminu a są jedynie błędem:
- znak zakaz ruchu  :deadeek:
- powierzchnia wyłączona z ruchu
- znaki zakazu wjazdu za wyjątkiem znaku B-2   :deadeek:
Czyli wjeżdżając np w krakowską strefę A egzaminowany będzie miał jeden błąd, co najwyżej zapłaci mandat ale pojedzie dalej. Ta sama sytuacja jadąc zestawem 15T, wjazd na mostek 2T i jest to jeden błąd
Za to kończy egzamin nie zastosowanie się do znaków wskazujących dozwolone kierunki jazdy z pasa ruchu, czyli tradycyjne strzałki na pasach.
Na chwilę obecną krakowski MORD nie wie gdzie będą przeprowadzane egzaminy na kat. A. Co więcej żaden OSK w Krakowie nie dysponuje placem odpowiednio dużym aby bezpiecznie szkolić na kat A.

Z dniem 19 stycznia, nie weszły wszystkie zmiany związane z Centralną Ewidencją Kierowców, czyli zielone listki, utrata prawka za dwa wykroczenia, itd.

niedziela, 7 października 2012

Zmiany w systemie egzaminowania

Dawno nic nie było. Niestety straszenie przez rząd własnych obywateli zmianami w egzaminach przynosi swoje żniwo. Ludzie walą drzwiami i oknami do OSK, byle tylko zdążyć przed nowym rokiem. Sytuacja dokładnie taka sama jak w zeszłym roku. Pracy cała masa. Efekt tego jest taki, że szkoły pazerne na pieniądze robią wszystko, co tylko mogą aby przyciągnąć klientów. A kogo tam obchodzi jakość szkolenia, ważne żeby przestraszeni ludzie przyszli i zostawili kasę, a potem jakoś to będzie.

Oczywiście jest październik, i już pojawiają się głosy, że wprowadzenie nowych przepisów jest nierealne i niemożliwe. Na chwilę obecną ośrodki egzaminowania nawet jeszcze nie uzgodniły wymagań formalnych, jakie ma spełniać nowy system, a gdzie tam jeszcze przetargi (z odwołaniami), zakup sprzętu, wdrożenie, afery związane z ustawionymi przetargami (wszak to Polska, afera jakaś na parabank będzie), testy systemu, poprawki błędów, czas na wdrożenie systemu w ośrodkach szkolenia i pewnie cała masa jeszcze innych spraw. Czy ktoś naprawdę wierzy w to, że w kraju, w którym drogi buduje się systemem dziesięciolatek (trzech lub czterech), a metro w stolicy obchodzi 60 rocznicę trwania prac, uda się wprowadzić tak poważne zmiany w procesie egzaminowania w przeciągu niespełna trzech miesięcy? Wystarczy poczytać trochę, ile czasu zajmuje i ile razy było przekładane wprowadzenie do użytku powszechnego e-dowodów osobistych z elektronicznym podpisem, rzeczy która w takiej Estonii jest wydawana obywatelowi z urzędu już od kilkunastu dobrych lat. No więc czy ktoś w to wierzy? Ano wierzy, niestety. Cała rzesza niedoinformowanych obywateli których zamiast konkretnych informacji karmi się jakąś medialną papką i podsyca we wszystkich mediach atmosferę strachu i terroru.

W każdych mediach jest tyko informacja o tym, że w styczniu wchodzą zmiany, a że ciemny lud od zarania dziejów boi się zmian, bo wszystko co nowe i nieznane budzi przerażenie to ludzie pędzą na złamanie karku byleby tylko zdążyć przed zmianami. Nigdzie nie znajdziecie informacji o tym, że nowe zasady egzaminowania dotyczą tylko i wyłącznie części teoretycznej. Ponadto gdzie nie szukacie informacji tak padają tylko enigmatyczne i dość przerażające fakty: 3000 pytań (obecnie ok. 500), tajna baza pytań, zaledwie kilka sekund na odpowiedź, itd. Wszystko to prawda, ale czy to jest tak straszne? Jeżeli opieracie się tylko na tych danych to owszem, szkoda tylko, że nikt nie informuje o tym, iż pytania będą o wiele prostsze od tych absurdów językowych które są obecnie, o tym że na pytania będzie się odpowiadało wybierając jadą z dwóch opcji TAK albo NIE, o tym, że pytania będą się opierać na zdjęciach i filmach sytuacyjnych w stylu "Czy w tej sytuacji, masz pierwszeństwo? TAK/NIE". Czy posiadając te dodatkowe informacje nadal uważacie, że te zapowiadane zmiany są skierowane przeciwko kursantom? Przecież na tysiące takich pytań, każdy kierowca odpowiada sobie intuicyjnie podczas podróży samochodem do pracy. Zmiany w systemie egzaminowania będą dostosowane do rzeczywistości. Są skierowane przeciwko kombinatorom, którzy wolą się nauczyć na pamięć 500 pytań niż przepisów.

Kilka lat temu, gdy zmieniano przepisy dotyczące części praktycznej, czyli parkowanie na mieście zamiast na placu między słupkami, też podniosło się larum. Przecież to jest niebezpieczne, egzaminator może kogoś celowo oblać, itd. Jaki by tego efekt? Zapewne spadła zdawalność, ale czy podniosło się bezpieczeństwo? Śmiem twierdzić, że tak. Ponieważ każdy głupi był w stanie nauczyć, że jak lewy tylny słupek znika nam z pola widzenia to trzeba zrobić pełny skręt kierownicą w prawo a jeśli prawy słupek.... to wtedy kierownicą.... itd. A przecież parkowanie na mieście między samochodami a parkowanie między tyczkami to zupełnie dwie różne rzeczy.

Zamiast bać się zmian i dawać się zastraszać rządowi, zacznijcie sami myśleć. Po pierwsze zmiany są na korzyść kursantów, a po drugie nie ma jak na razie żadnych szans na to żeby weszły w życie. Dodatkowo bardzo dużo ludzi myli zmiany w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym dotyczących uprawnień dla kierujących ze zmianami w samym egzaminie a to są różne rzeczy. W dodatku jedne i drugie są korzystne. Przez to całe zamieszanie, w Polsce powstała cała masa szemranych szkół jazdy wykorzystujących strach i naiwność ludzi, zwłaszcza młodych, nie mających żadnego doświadczenia życiowego. Ludzie chcą zdążyć przed nowym rokiem, w większości szkół brakuje już terminów, więc ludzie wybierają małe, nowo otwarte szkoły kuszące cenami które są zupełnie nie realne jeśli chodzi o koszta prowadzenia ośrodka (zwyczaje mówiąc są dumpingowe). Jak to się kończy i jak wygląda szkolenie w takich szkołach opiszę Wam już wkrótce.